Uncategorized

Między wulkanicznym ogniem a kamiennymi falami: Poranek nad Lake Mead

Czwartek, 20 marca 2026 Dzień zaczyna się wcześnie, o 6:30, śniadaniem, które daje siłę na wyprawę w głąb pustyni: dwa idealnie usmażone jajka sadzone, chrupiące hash browns i złocisty tost. Powietrze jest jeszcze rześkie, gdy ruszamy samochodem w stronę Valley of Fire. Nasz pierwszy przystanek to Scenic Overlook przy Lakeshore Road w pobliżu Boulder City. […]

Między wulkanicznym ogniem a kamiennymi falami: Poranek nad Lake Mead Dowiedz się więcej »

Eagle Crags Trail

Wtorek, 24 marca 2026 r. Poranne słońce rzuca już długie cienie nad Hurricane, gdy opuszczamy nasz pokój w Sleep Inn & Suites. To, że nocujemy tutaj, a nie w sąsiednim Springdale, zawdzięczamy tamtejszym astronomicznym cenom hoteli – jednak chętnie akceptujemy ten krótki dojazd dla czekającej nas przygody. Za małą miejscowością Rockville zostawiamy asfalt za plecami.

Eagle Crags Trail Dowiedz się więcej »

Karmazynowe olbrzymy i starożytne wydmy: Podróż do Red Rock Canyon

Czwartek, 19 marca 2026 Poranek w Las Vegas był już zapowiedzią upalnego dnia. Po wymeldowaniu się z hotelu Excalibur, odebraliśmy nasz samochód z przechowalni przy Robindale – był to mały akt wyzwolenia z neonowego zgiełku miasta. Nasz cel: Red Rock Canyon. Już po przybyciu do Visitor Center poczuliśmy suche, rześkie powietrze pustyni. Uzupełniliśmy zapasy wody,

Karmazynowe olbrzymy i starożytne wydmy: Podróż do Red Rock Canyon Dowiedz się więcej »

Granit, lodowce i głęboki błękit jezior: Dzień na przełęczy Grimsel

Jest środa, 15 sierpnia 2023 roku. Powietrze jest krystalicznie czyste, gdy zostawiamy za sobą wąwóz Aare w Innertkirchen. Opony naszego auta wgryzają się w pierwsze serpentyny drogi na przełęcz Grimsel. To podróż do innego świata – ucieczka od soczystej zieleni dolin w surowy, pełen majestatu świat wysokich Alp. Droga pnie się w górę niczym szara

Granit, lodowce i głęboki błękit jezior: Dzień na przełęczy Grimsel Dowiedz się więcej »

Szczyty szczęścia nad Grindelwald: Poranek na First

Poniedziałek, 13 sierpnia 2023 r. Dzień zaczyna się wcześnie, zanim słońce wypędzi cienie z doliny Grindelwald. Wyruszyłam z Basią, Anją, Hanią i Szymonem. Panuje tam ta szczególna poranna cisza, którą znają tylko górskie wioski. Na stację kolejową docieramy o 8:50, ale droga do stacji gondoli staje się naszą pierwszą małą podróżą odkrywczą. W niepozornej ślepej

Szczyty szczęścia nad Grindelwald: Poranek na First Dowiedz się więcej »

Wengen – Jungfraujoch

Niedziela, 12 sierpnia 2023 Poranek zaczyna się cicho i jasno w Wengen. Powietrze jest świeże, niemal przejrzyste, a nad dachami unosi się światło, które zapowiada wyjątkowy dzień. Wyruszamy wcześnie – moja szwagierka Basia, jej córka Ania, moja żona Hania, nasz syn Simon i ja. Tani bilet, który udało nam się zdobyć, daje poczucie małego zwycięstwa,

Wengen – Jungfraujoch Dowiedz się więcej »

Asti – wieże, ceglane mury i cicha wspaniałość

6–7 lutego 2025 Okolice Asti cechuje niezwykłe nagromadzenie historii. Doskonale zachowane średniowieczne wieże rodowe wznoszą się pomiędzy barokowymi kościołami i eleganckimi pałacami, będąc świadectwem czasów, gdy Asti należało do najważniejszych ośrodków handlowych północnych Włoch. A jednak miasto nigdy nie sprawia wrażenia głośnego ani ostentacyjnego. Jego piękno objawia się stopniowo, niemal mimochodem, podczas niespiesznych wędrówek ulicami.

Asti – wieże, ceglane mury i cicha wspaniałość Dowiedz się więcej »

Wirepass Trailhead – Klify Vermilion

Początek szlaku O dziesiątej rano wyruszyłem w stronę Buckskin Gulch, idąc piaszczystą ścieżką w kierunku Wirepass Trail. Pierwszy odcinek prowadził mnie łagodnie w głąb pustyni, przez typową roślinność Zachodu USA – niskie krzewy szałwii, twarde trawy i pojedyncze jałowce, skręcone przez wiatr i czas. Powietrze było chłodne i przejrzyste, z tym suchym, mineralnym zapachem, który

Wirepass Trailhead – Klify Vermilion Dowiedz się więcej »

Dolina Bogów i Pomnik Narodowy o zachodzie słońca

Była godzina pierwsza po południu, kiedy opuściłem Moab i ruszyłem na południowy zachód, w stronę Pomnika Narodowego. Chciałem zdążyć na zachód słońca, lecz pustynia nie pozwalała mi się spieszyć. Zatrzymywałem się raz po raz, bo każdy zakręt, każda skała przyciągała wzrok i kazała wysiąść z samochodu. Powietrze drżało od ciepła, a jesienne słońce rzucało długie

Dolina Bogów i Pomnik Narodowy o zachodzie słońca Dowiedz się więcej »

Arches NP – Primitive Trail i Delicate Arch polski

Poranne światło rozlewało się po pustyni niczym złoty welon, muskając skały ciepłym blaskiem. Już podczas jazdy w stronę Devils Garden czułem, jak krajobraz budzi się do życia – czerwone skały zaczynały jarzyć się od środka, a słońce powoli wypełniało każdy zakamarek powietrzem i światłem. Między kępami jałowca i szałwii wyrastały pionowe grzbiety skalne – tak

Arches NP – Primitive Trail i Delicate Arch polski Dowiedz się więcej »