Wędrówka pętlą Signal Mountain Loop i spacer wzdłuż brzegu jeziora Jackson Lake

Mila niespodzianka w postaci bezchmurnego, błękitnego nieba przywitała mnie dziś rano na kempingu Colter Bay, skąd wyruszyłem w stronę Signal Mountain Lodge. Już sama krótka przejażdżka dostarczyła niezapomnianych wrażeń za sprawą niedźwiedzicy grizzly z młodymi – było to prawdziwe spotkanie z dziką naturą, które idealnie nadało ton całemu dniu. Po dotarciu na początek szlaku zawiązałem buty trekkingowe i ruszyłem na trasę Signal Mountain Loop. Ścieżka prowadziła mnie początkowo w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara przez gęsty las iglasty. Wkrótce cieniste zarośla ustąpiły miejsca łagodnej polanie, na której spoczywał mały, bezimienny staw zasilany wodą z topniejącego śniegu. Jego płytka, mieniąca się w słońcu powierzchnia wyglądała jak ukryty w lesie klejnot, otoczony bujnymi łąkami i pierwszymi dzikimi kwiatami, które odbijały się w czystej, górskiej wodzie. W powietrzu unosił się intensywny zapach sosnowych igieł i wilgotnej ziemi, a ciche trzaskanie gałązek pod stopami podkreślało głęboką ciszę parku narodowego.Impresje z podejścia

Szlak miarowo piął się w górę, prowadząc mnie wąskimi zakosami, aż las nagle się otworzył. Na punkcie widokowym Jackson Lake Overlook aż zaparło mi dech w piersiach. Po raz pierwszy pasmo Teton zaprezentowało się w całej swojej surowej okazałości. Przede mną wyrastały potężne, granitowe ściany majestatycznego Grand Teton, sięgające głębokiego błękitu nieba niczym ogromna forteca. Tuż obok wznosił się ostry wierzchołek Mount Owen, oddzielony głębokim, cienistym wcięciem Cascade Canyon, podczas gdy po prawej stronie królował szeroki masyw Mount Saint John. Zaledwie kilka kroków dalej, idąc grzbietem, widok stał się jeszcze rozleglejszy, a słynna Cathedral Group odsłoniła swoje oprószone śniegiem zbocza. Gdy w końcu odwróciłem się, by spojrzeć na wschód, krajobraz ukazał zupełnie inne oblicze: daleko w dole ciągnęły się jasnozielone, płaskie równiny porośnięte piołunem, nad którymi w oddali górował charakterystyczny, przypominający piramidę Mount Leidy w łagodniejszym paśmie gór Gros Ventre.

Geologiczne cuda w zbliżeniu

Kawałek dalej dotarłem do kolejnego punktu widokowego, który podarował mi niemal intymną perspektywę na imponujący Mount Moran. Dzięki krystalicznie czystemu powietrzu mogłem z bliska podziwiać słynną „Czarną Rysę” (Black Dike) – idealnie prostą, ciemną żyłę diabazu przecinającą jasną, granitową ścianę. Bezpośrednio pod nią spoczywał charakterystyczny lodowiec Skillet Glacier, którego lśniące bielejące pole śnieżne przypominało kształtem wielką patelnię zawieszoną na nagiej skale. W obiektywie aparatu chwilę później ukazał się również szeroki szczyt Mount Woodring, otoczony z jednej strony głębokim kanionem Snowshoe Canyon, a z drugiej – Paintbrush Canyon. Mój wzrok poszybował w końcu dalej na północ, gdzie ciągnęły się łagodniejsze, lecz niemniej imponujące grzbiety Ranger Peak i Doane Peak, strzegące północnej granicy parku niczym śpiące olbrzymy.

Po zejściu ze szlaku i zjedzeniu zasłużonego, pysznego burgera w przytulnej Signal Mountain Lodge, coś przyciągnęło mnie magnetycznie w dół, na kamienistą plażę jeziora Jackson Lake. Atmosfera tutaj tętniła spokojnym życiem. Łagodna bryza marszczyła głęboką, niemal szmaragdową wodę, na której leniwie kołysało się kilka łodzi i kajaków. Z perspektywy brzegu góry wydawały się jeszcze potężniejsze, jakby wyrastały bezpośrednio z samej tafli jeziora. Spacerowałem wzdłuż brzegu, a sceneria zmieniała się z każdym krokiem. Najpierw gęsto zalesiona wyspa Mystic Isle ujęła w ramy majestatyczny Mount Moran. Idąc dalej na zachód, moim oczom ponownie ukazał się Mount Woodring oraz poszarpany kompleks Mount Saint John, aż wreszcie wyłoniła się pełna piramida Grand Teton wraz z Mount Owen, Teewinot Mountain i Nez Perce w całej swojej niezapomnianej okazałości. Było to idealne zwieńczenie tego wspaniałego dnia pełnego wędrówki.

Finał na brzegu jeziora Jackson Lake

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *