Spoleto, miasto pełne historii

Śladami renesansu i baroku

Mój dzień w umbryjskim miasteczku Spoleto rozpoczął się pośród eleganckich uliczek, które tchną niemal namacalną historią teatru. Spacerując po zabytkowym centrum, najpierw natknąłem się na monumentalny budynek, którego neoklasycystyczna fasada natychmiast przykuła moją uwagę. Był to imponujący Teatro Nuovo Gian Carlo Menotti. Zaprojektowany w XIX wieku przez architekta Ireneusza Aleandriego gmach opery zachwyca efektownym, dwukondygnacyjnym wyglądem z otwartą halą arkadową na parterze i eleganckimi, półkolistymi oknami powyżej. Na górnym gzymsie dumny łaciński napis głosi rok otwarcia – 1864.

Zaledwie kilka kroków dalej ukazało się prawdziwe arcydzieło barokowej architektury: Chiesa di San Filippo Neri. Jej monumentalna fasada z jasnego kamienia wznosi się dumnie nad szerokimi schodami. Potężne pilastry korynckie nadają strukturę liniom pionowym, a ozdobne trójkątne tympanony i centralny relief z herbem podkreślają jej wspaniałość. Przekraczając portal i wchodząc do rozległej nawy głównej, zostałem powitany przez pełną światła, elegancką przestrzeń. Białe filary wspierają arkady prowadzące do naw bocznych, a nad skrzyżowaniem naw wznosi się wielka kopuła, zalewająca barokowe wnętrze naturalnym światłem. Przyglądając się uważnie, zafascynowało mnie przejście do prawego transeptu. Delikatny stiukowy fryz ozdobiony cherubinami i elementami roślinnymi ciągnie się wzdłuż całego belkowania, poniżej którego na bogato zdobionym ołtarzu bocznym wznosi się wspaniale złocony drewniany chór organowy.

Po wyjściu na zewnątrz moja ścieżka poprowadziła mnie przez barokowe schody zewnętrzne, które wdzięcznie łączą dwa poziomy starego miasta. Flankowane rzeźbionymi figurami lwów prowadzą do wielkiego łuku przy Palazzo Leti Sansi, którego wspaniała fasada – z elegancko obramowanymi oknami i charakterystyczną loggią na najwyższym piętrze – stanowi cudowne zwieńczenie tej dzielnicy.

Galeria: Teatralny splendor i barokowa sztuka sakralna


Romańskie skarby i magia placu katedralnego

Trasa poprowadziła mnie głębiej w duchowe i kulturalne serce miasta. Wszedłem na zalany słońcem dziedziniec Museo Diocesano. Miejsce to urzeka dwukondygnacyjnym skrzydłem renesansowym z elegancką loggią, której półkoliste arkady wspierają się na klasycznych kolumnach. Na środku geometrycznie wybrukowanego dziedzińca stoi dekoracyjne drzewko oliwne. Jednak prawdziwym ukrytym klejnotem na tym dziedzińcu jest XII-wieczna Basilica di Sant’Eufemia. Jej prosta romańska fasada z nieociosanego kamienia łamanego charakteryzuje się eleganckim oknem dwudzielnym (biforium) oraz delikatną dekoracją z blend arkadowych pod gzymsem dachu. Gdy obchodziłem kompleks dookoła, wzdłuż wznoszącej się ulicy ukazał się imponujący widok na tył kościoła: potrójna konstrukcja chóru, w której wysoka apsyda główna jest flankowana przez dwie mniejsze apsydy boczne – doskonały przykład architektury romańskiej. Mały ceglany łuk z otwartą loggią elegancko łączy Pałac Arcybiskupi z sąsiednimi budynkami.

Galeria: Od Muzeum Diecezjalnego do Teatro Caio Melisso

Wreszcie dotarłem do absolutnego punktu kulminacyjnego Spoleto: spektakularnego placu katedralnego. Z podwyższonego punktu widokowego podziwiałem zapierający dech w piersiach widok na Piazza Duomo i katedrę Santa Maria Assunta. Romańska fasada katedry (Duomo) z renesansowym portykiem, misternymi rozetami i lśniącą w tympanonie złotą mozaiką niemal odebrała mi mowę. Bezpośrednio obok niej, przytulone do placu, stoją zabytkowy Teatro Caio Melisso oraz dawny kościół Santa Maria della Manna d’Oro z charakterystyczną ośmioboczną kopułą.

Wnętrze katedry w niczym nie ustępuje jej zewnętrznej wspaniałości. Przebudowana w stylu barokowym przez Luigiego Vanvitellego w XVIII wieku, jasna nawa główna jest otoczona potężnymi arkadami filarowymi. Gdy mój wzrok błądził po misternie wzorzystej posadzce w stylu Cosmati, zostałem urzeczony przez ambonę z ciemnego drewna i barokowy chór organowy. Absolutny hit czekał jednak w prezbiterium: światowej sławy, barwne renesansowe freski namalowane przez Fra Filippo Lippiego w XV wieku. W jednej z kaplic bocznych, Cappella della Santissima Icone, barokowy szał dekoratorski osiągnął punkt kulminacyjny w postaci złoconych stiuków, monumentalnych marmurowych posągów i bogato zdobionych sufitów. Kolejne spojrzenie wstecz z Piazza Duomo w górę, w stronę szerokich schodów Via Saffi, po raz kolejny podkreśliło wspaniałe urbanistyczne rozplanowanie tego miejsca.

Galeria: monumentalnej dzielnicy katedralnej


Widoki na twierdzę i samotność lasów

Moja ścieżka zaprowadziła mnie w końcu na sam szczyt miasta, do potężnej XIV-wiecznej twierdzy Rocca Albornoziana. Gdy wszedłem na rozległy, wysypany jasnym żwirem dziedziniec honorowy (Cortile d’Onore), poczułem się przeniesiony z powrotem do średniowiecza. Masywne mury obronne z kamienia łamanego są flankowane przez imponujące, kwadratowe wieże strażnicze wyposażone w drewniane ganki obronne.

Z tej podwyższonej pozycji otwierały się fantastyczne panoramiczne widoki na miasto i otaczającą je okolicę. Głęboko w dolinie dostrzegłem wolnostojącą dzwonnicę (campanile) bazyliki Basilica di San Gregorio Maggiore z charakterystyczną piramidalną kamienną iglicą, a także rozległy, jasny kompleks klasztorny Santuario della Madonna di Loreto z rzucającą się w oczy ośmioboczną kopułą. Dalej na wschód, wznosząc się samotnie i idyllicznie na zalesionych zboczach Monte Luco, widniała Basilica di San Pietro extra moenia. Jej piękna struktura z przyporami wspaniale odcinała się od gęstej zieleni. Jeszcze wyżej, prawie całkowicie ukryta w gęstym lesie dębów ostrolistnych na zboczu góry, dominowała ochrowa pustelnia Eremo di San Girolamo – miejsce absolutnej ciszy. Ostatnie szerokie spojrzenie wstecz na dachy starego miasta ukazało raz jeszcze skupisko dachówek kościoła Chiesa di San Filippo Neri na tle łagodnych umbryjskich pasm górskich.

Galeria: Fortyfikacje i obiekty sakralne w okolicach miasta


Tętniące życiem starożytne place

Na zakończenie dnia zostałem ponownie przyciągnięty do tętniącego życiem, miejskiego serca Spoleto. Dotarłem do gwarnego Piazza del Mercato, który znajduje się dokładnie w miejscu dawnego forum rzymskiego. Fasady kamienic, charakteryzujące się ciepłymi żółtymi, ochrowymi i pastelowymi tonami, idealnie ramują plac. Duże białe parasole przytulnych kawiarni zapraszały do odpoczynku, podczas gdy mieszkańcy i podróżni spacerowali po zabytkowym bruku.

Całą zachodnią stronę rynku zajmuje monumentalna, barokowa fasada fontanny Fonte di Piazza. Zbudowana z jasnego trawertynu tak, by przypominała pałac, przyciąga wzrok przede wszystkim wielkim, ozdobnym zegarem ze złotymi promieniami słońca. Zaledwie jedną uliczkę dalej trafiłem w końcu na Palazzo Comunale, miejski ratusz. Bezpośrednio obok niego zafascynował mnie Palazzo Racani Arroni, którego niezwykła fasada ozdobiona jest wspaniałymi, monochromatycznymi wzorami sgraffito pochodzącymi z XVI wieku. Nad całym kompleksem czuwa średniowieczna dzwonnica z XIII wieku – godne, przesiąknięte historią zakończenie tego niezapomnianego letniego dnia.

Galeria: Tętniące życiem place i pańskie pałace

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *